Mam na imię Dorota. Od kilkunastu lat mieszkam w
Gdańsku, choć moim rodzinnym miastem jest Bydgoszcz, a smak dorosłości
poznawałam we Włocławku. Przez większość swojego dorosłego życia poszukiwałam
swojego miejsca na ziemi i swojej Prawdy. I nadal jestem w drodze.
Przez wiele
lat moim podstawowym zawodem była architektura. Projektowałam domy, chcąc
ludziom zapewnić wygodne życie w przyjaznym i harmonijnym otoczeniu. Zajmuję
się także urbanistyką, która wprowadza ład przestrzenny wokół nas. Jednak dziś
już wiem, że najważniejszy jest mój prawdziwy dom, Dom Wewnętrzny oraz panujące
tam wewnętrzne środowisko. Zamieszkać, zadomowić się w sobie... Nikt nam nie
może tego zapewnić, zaprojektować, podarować. Ale są ludzie, którzy mogą nas
zainspirować, wskazać drogę, stać się przewodnikami w najtrudniejszych
momentach. Ja miałam szczęście spotkać na swoim życiu kilka takich osób, a
szczególną osobą jest Colin P. Sisson, twórca Integracji Oddechem.
Moja droga
do Wewnętrznego Domu rozpoczęła się w 1993 roku, kiedy sytuacja życiowa, w
której się znalazłam, a przede wszystkim uczucia, z którymi nie umiałam sobie
poradzić spowodowały, że zaczęłam szukać pomocy dla siebie. To, co znalazłam
przekroczyło moje wszelkie oczekiwania. Od tamtej pory w moim życiu zmieniło
się tak wiele, że nawet trudno mi słowami wyrazić w jak innym świecie żyję. I
wciąż spotykam na mojej drodze dary, choć czasem wydają mi się one
przeszkodami, to wiem, że jeśli pochylę się nad nimi z uwagą, odkryję ich
prawdziwą wartość i znaczenie.
Zanim
poznałam Integrację Oddechem korzystałam z wielu metod rozwoju osobistego i
wniosły one wiele inspiracji w moim życiu. Od 1998 r. zaangażowana jestem całym
sercem w Integrację Oddechem. Jest to dla mnie wspaniały proces, którego
wartość odkrywam wciąż na nowo, we własnych sesjach oddechowych, a także
podczas sesji z klientami.
Do moich
codziennych medytacji zaliczam także poranny spacer z Maksem, psem o niezwykle
pogodnym i przyjaznym usposobieniu. W moim wewnętrznym rozwoju wspierają mnie
moje dorosłe już dzieci Weronika i Jan.
Dziś nadal
czasem projektuje domy, ale najbardziej zaangażowana jestem w odkrywanie
swojego Domu we mnie samej.A w wolnych
chwilach zdarza mi się grać na bębnie, czasem rysuję lub piszę wiersze. One
mówią o mnie najwięcej. Na przykład kim jestem?
Jestem
Nie pytaj mnie
Kim jestem
Jestem liściem
Niesionym przez wiatr
Jestem wodą
W strumieniu
Kwiatem który rozkwita
I więdnie
Jestem drogą którą idę
I nie chcę być
Niczym więcej
Motyl
Gdybym miała skrzydła
Nie byłabym
Wróblem
Orłem
Ani aniołem
Byłabym motylem
Walizka
Chciałabym spakować
Całe moje życie
Do przestronnej walizki
Ułożyłabym pięknie
Wszystkie pamiątki
Wspomnienia
A potem wysłałabym je
Ptasią pocztą
Na wyspy bezsenne
Dalej poszłabym
Boso z pustymi rękoma
Niczego nie szukając
Na nic nie czekając
Patrząc jak ptaki budują gniazda