SPOTKANIE
Spotkałam JĄ po raz pierwszy twarzą w twarz całkiem niedawno -
pewnego poranka, gdy w bezsilnej złości na siebie samą
odwróciłam wzrok do wewnątrz, do swego środka.
W środku były drzwi zamknięte.
Gdy je otwierałam moje serce waliło ze strachu.
Czułam, że przekraczam granicę tego, co znane i bezpieczne.
Za drzwiami, w ciemności siedziało skulone dzikie stworzenie
w brudnych łachmanach, z potarganymi włosami.
To była Ona.
Miała moją twarz - moje usta, moje oczy...
Nie umiała mówić, ale umiała patrzeć.
W jej wzroku była prawdziwa moc, prawdziwe życie,
i dzika nienawiść do mnie,
że uwięziłam Ją - siebie prawdziwą
w tej ciemności bez nadziei
i żyję za nią, prowadząc życie pełne lęku, że ktoś to odkryje.
Wiedziała o mnie wszystko.
Zamknęłam drzwi z powrotem.
Nie mogłam długo wytrzymać.
Boję się Jej, ale już wiem, że Jest
i wiem, gdzie można Ją spotkać...
Alicja S. P.
|