PDF Drukuj E-mail
Uzależnienia - koniec pewnego mitu
Alkoholizm nie jest nieuleczalna chorobą
    Nic nie jest przypisane nam na stałe. Również alkoholizm jak i inne uzależnienia nie muszą ciążyć nad nami przez całe życie. Traktowanie uzależnień jako nieuleczalnych chorób, jest z punktu widzenia rozwoju jednostki, wyrokiem skazującym na egzystencję o charakterze wegetacji. Życie każdego z nas, jest dynamicznym, ciągle zmieniającym się procesem, którego centralną postacią jesteśmy My. To nasze myśli i uczucia kształtują i tworzą to, co nazywamy życiem.
    Nieświadomość tych faktów, a także przekonania o własnej bezsilności, braku wpływu na swój los, a przede wszystkim brak wiary w Siebie, powodują głębokie frustracje, smutek i w rezultacie sprzyjają powstawaniu błędnych postaw życiowych. Uzależnieni od myśli, że nasze szczęście jest gdzieś poza nami, wyruszamy w niekończące się poszukiwania. Przepełnieni strachem i poczuciem winy, odrzucamy siebie, próbujemy stać się kimś innym i popadamy w różnego asortymentu – holizmy. A na koniec, dowiadujemy się od uczonych w mowie i piśmie, że tak już nam zostanie i że jest to nieuleczalna choroba.
    Z punktu widzenia rozwoju człowieka, nie ma żadnego znaczenia, czego dotyczy uzależnienie. Nie ma żadnej różnicy między alkoholikiem, pracoholikiem, czy osobą uzależnioną od np. gier komputerowych. Po odrzuceniu etykietek, pozostają konkretni ludzie z konkretnymi problemami, które da się rozwiązać.
Uzależnień nie da się leczyć. Patrząc na to z tej strony, to rzeczywiście są one ” nieuleczalne.” Ale można się ich pozbyć przez zmianę sposobu myślenia. Wymaga to jednak naszego zaangażowania się we własny rozwój osobisty. Co to znaczy? Poznać i zrozumieć siebie samego. Czy jest to możliwe i dostępne dla każdego? Zdecydowanie tak. W takim stopniu, w jakim każdemu to potrzebne. Jeżeli podążymy drogą, na której celem nadrzędnym będzie nasze, dobrze pojęte dobro, uzależnienia same odpadną jako nie- przystające do kierunku naszej podróży. Tylko my sami bowiem jesteśmy w stanie uzdrowić Siebie i Swoje życie. I dlatego nie ma i nie może być jednej, uniwersalnej terapii. Każdy musi odnaleźć swoją drogę. Poszukujemy cudownych recept i sposobów na życie, nie zauważając, że to właśnie nasze życie jest najlepszym sposobem i receptą na nas samych i nasze problemy.
    Zaangażowanie się w rozwój osobisty, oprócz wyzwolenia się z więzienia, jakim jest uzależnienie, stwarza nam możliwość odnalezienia swej prawdziwej tożsamości, uzdrowienia ciała, emocji i naszego umysłu. Nie ma nieuleczalnych chorób, są tylko nieuleczalni pacjenci. To stwierdzenie odnosi się również do osób uzależnionych. Oznacza to, że czasem postanawiamy nie zmieniać naszego stylu życia i taką decyzję też należy uszanować. Jeżeli rzeczywiście chcemy wyzdrowieć, to zawsze znajdziemy ku temu sposobność. Istnieje wiele dróg rozwoju i systemów pracy osobistej. Ja wyzwoliłem się z alkoholizmu /i nie tylko/ korzystając z Integracji Oddechem--metody korzystającej ze świadomego połączonego oddychania - rebirthingu, samoobserwacji i medytacji. W moim doświadczeniu, akurat ta droga okazała się najskuteczniejszą. Pomimo ponad 20-letniego „stażu alkoholowego”, po wykonaniu określonej pracy ,wracam do życia zdrowszy niż kiedykolwiek przedtem, bogatszy mądrością zrodzoną z samopoznania, otwarty na siebie i innych .Zachęcam i namawiam wszystkich poszukujących, pragnących i czujących; nie zwlekajcie, wyruszajcie w tę najpiękniejszą podróż w głąb Siebie, odkrywajcie swoje Ameryki, pokonujcie strach i wyzwalajcie się ze swych ograniczeń, albowiem
W s z y s t k o J e s t M o ż l i w e.

Janusz Lewiński

< Poprzedni   Następny >