ZWI¡ZKI
Nasze ¿ycie wype³nione jest zwi±zkami. Budujemy zwi±zki ze wszystkim co
wkracza w nasze pole do¶wiadczania. Niektóre z nich trwaj± ca³e ¿ycie,
s± dynamiczne i zmienne w swojej naturze, tak jak nasze cia³o fizyczne
i umys³. Tak, mamy te¿ zwi±zek ze sob± samym, który najprawdopodobniej
jest z nich wszystkich najwa¿niejszy. W ¶wiecie zewnêtrznym mamy
zwi±zki z rodzeñstwem i rodzicami. Jeszcze inny podobnej natury, a
jednak bardziej intensywny mo¿e byæ zwi±zek ma³¿eñski. Inne, takie jak
relacje z listonoszem, mog± byæ czêste, wzajemnie od siebie zale¿ne,
jednak powierzchowne, poniewa¿ nie ma w nich emocjonalnego
zaanga¿owania. Zupe³nie inne z kolei, bêd± nasze zwi±zki ze zwierzêtami
domowymi, naszym ogrodem a nawet samochodem czy te¿ komputerem.
Istnieje tutaj jedna wspólna i wyra¼na niæ determinuj±ca sukces ka¿dego
z nich. Mimo, ¿e mog± one ró¿niæ siê od siebie nawzajem, je¿eli zwi±zek
jest ¶wiadomy, intymny i bliski, tworzy to nowy poziom mi³o¶ci ,
rado¶ci i wolno¶ci.
Tak naprawdê, sukces ¿ycia cz³owieka czy to spo³eczny, osobisty czy te¿
duchowy, mo¿e byæ mierzony jedynie sukcesem jego zwi±zków.
¦WIADOMY
Co te¿ w takim razie oznacza 'bycie ¦wiadomym'?
Mo¿e byæ nam znajoma definicja Oksfordzkiego S³ownika bycia ¶wiadomym,
ale jest w tym du¿o wiêcej ni¿ tylko " byæ ¶wiadomym, przytomnym,
wiedzieæ, mieæ funkcje mentalne aktywne lub przebudzone, zamierzone
wykonanie, odczuwaæ."
Bycie ¶wiadomym jest podstaw± naszego ¿ycia co t³umaczymy w nastêpuj±cy sposób:
Bycie ¦wiadomym oznacza umiejêtno¶æ i gotowo¶æ aby byæ i poznaæ w pe³ni to kim jeste¶my.
Wydaje siê to zbyt abstrakcyjne, aby by³o mo¿liwe w praktycznym
zastosowaniu. Jak mo¿na zawrzeæ w pigu³ce bycie ¶wiadomym? Kiedy¶
s³ysza³em, ¿e je¿eli mo¿na zawrzeæ jak±¶ filozofiê w pigu³ce, to
prawdopodobnie tam w³a¶nie jest jej miejsce.
Ca³a ta ksi±¿ka po¶wiêcona jest byciu ¶wiadomym. Dlatego te¿ nie gubmy
siê w szczegó³ach, a porozmawiajmy o skutkach tego stanu, niech to
bêdzie w³a¶nie nasz sposób na jego opisanie.
Bycie ¶wiadomym dotyczy do¶wiadczania ekspansji rado¶ci, g³êbi mi³o¶ci i wspania³o¶ci totalnej wolno¶ci.
Wielu ludziom wolno¶æ kojarzy siê z byciem samemu. Wydaje siê nam, ¿e
wej¶cie w zwi±zek jest po¶wiêceniem naszej wolno¶ci na rzecz
towarzystwa, seksu oraz emocjonalnego i finansowego bezpieczeñstwa.
Wygl±da to jak wymiana handlowa jednego zestawu warto¶ci na drugi.
W ¶wiadomych zwi±zkach nie chodzi o po¶wiêcanie czegokolwiek, ale o
wychodzenie ze starych struktur przekonañ i zachowañ i wchodzenie w
nowe przebudzaj±c w sobie najwy¿sze warto¶ci mi³o¶ci, rado¶ci i
wolno¶ci w stosunku do siebie i do innych ludzi.
Gdyby¶my zbadali cel naszego ¿ycia, byæ mo¿e odkryliby¶my, ¿e
do¶wiadczanie mi³o¶ci, rado¶ci, i wolno¶ci jest tym co przybyli¶my
zrealizowaæ na tej planecie. Jednak jak wielu ludzi dociera do kresu
swojego ¿ycia mog±c powiedzieæ, ¿e w pe³ni osi±gnê³a te trzy tak
znacz±ce cele? Wydaje siê, ¿e jest ich niewielu. Nie dzieje siê tak z
powodu tego, ¿e brakuje im piêkna czy m±dro¶ci, zwi±zali siê z
nieodpowiednim partnerem, urodzili siê w niew³a¶ciwej rodzinie, czy te¿
nie spotka³y ich korzystne mo¿liwo¶ci. Nie ma to nic wspólnego z
niezliczon± ilo¶ci± powodów, o których rozmy¶laj± ludzie zastanawiaj±c
siê dlaczego nie do¶wiadczyli wielkiej mi³o¶ci, która powinna byæ
przeznaczeniem ka¿dego cz³owieka. W najlepszym przypadku, wiêkszo¶æ z
nas do¶wiadcza wspania³ych chwil romantycznej mi³o¶ci, na krótko, na
pocz±tku nowego zwi±zku, po czym wszyscy ze¶lizgujemy siê do starych
nawyków, a sprawy zaczynaj± siê mieæ 'tak jak zawsze'.
I stnieje tylko jedno wyzwanie w ¿yciu, jedna umiejêtno¶æ mistrzami
której mamy siê staæ, jedna m±dro¶æ do przyswojenia, a jest to
mistrzostwo naszej w³asnej ¶wiadomo¶ci. Da nam to zrozumienie tego, kim
jeste¶my i co tu robimy.
Znowu, mo¿e siê to wydawaæ zbyt abstrakcyjne. Prostszym wyt³umaczeniem
mo¿e byæ to, ¿e kiedy my stajemy siê ¶wiadomi, tu¿ obok nas inny
cz³owiek zmierzaj±cy podobn± ¶cie¿k±, staje siê naszym lustrem
odbijaj±cym to, kim aktualnie jeste¶my. Zaczynamy wtedy do¶wiadczaæ
g³êbszych aspektów siebie samych, budz±c w sobie wspania³± mi³o¶æ,
rado¶æ i wolno¶æ. Ju¿ choæby tylko z tego powodu, wielu z nas przyby³o
na t± planetê, do¶wiadczyæ siebie nie tylko poprzez siebie, ale równie¿
poprzez innych ludzi. Oznacza to, ¿e do¶wiadczanie ¶wiadomego zwi±zku z
innymi jest prawdopodobnie najbardziej bezpo¶redni± drog± do¶wiadczania
naszej w³asnej bosko¶ci.
Czy to oznacza, ¿e aby do¶wiadczaæ w pe³ni ¶wiadomego zwi±zku,
potrzebujemy byæ z w pe³ni ¶wiadomym partnerem ?. Nie, absolutnie nie.
Kiedy my wzrastamy w naszej ¶wiadomo¶ci, tu¿ obok, nasz towarzysz
podró¿y ku wy¿szej ¶wiadomo¶ci, wzrasta w naturalny sposób tak samo.
Je¿eli tak siê nie dzieje, z powodu jego oporu przed przebudzeniem,
mog± wydarzyæ siê dwie rzeczy. ¯ycie stworzy sytuacjê, w której bêdzie
zmuszony przyjrzeæ siê swojemu ¿yciu w zupe³nie nowy sposób, co uczyni
go bardziej ¶wiadomym, albo w koñcu odejdzie z naszego ¿ycia, aby móg³
wej¶æ w nie kto¶ o zbli¿onym do naszego poziomie ¶wiadomo¶ci.
Wyobra¼my sobie mo¿liwo¶æ ¿ycia w ¶wiecie wolnym od strachu.
Rzeczywisto¶æ, w której do¶wiadczaliby¶my rado¶ci ¿ycia pe³nego
znaczenia i odczuwaliby¶my absolutn± wolno¶æ w ka¿dym momencie.
Czy jeste¶ w stanie wyobraziæ sobie tak± mo¿liwo¶æ, czy te¿ jest to dla
ciebie jeszcze jeden chwyt maj±cy promowaæ ksi±¿kê czy pewien koncept,
albo te¿ zwyk³a mrzonka, której mo¿na do¶wiadczyæ tylko w powie¶ciach
lub nierealistycznych filmach?
W³a¶ciwie ka¿dy marzy o idealnej mi³o¶ci, tak naprawdê nie oczekuj±c,
¿e siê wydarzy. Zobaczyli¶my ju¿ czym jest ma³¿eñstwo, na przyk³adzie
naszych rodziców, co w wiêkszo¶ci przypadków nie by³o wielce
inspiruj±ce. Czy mo¿esz przywo³aæ choæby jeden przyk³ad szczê¶liwego
zwi±zku, który chcia³by¶ na¶ladowaæ? Wiêkszo¶æ z nas nie mo¿e.
Tak te¿ wydaje siê ¿e kwestia osi±gniêcia poziomu ¶wiadomego zwi±zku,
wibruj±cego bezwarunkow± mi³o¶ci±, rado¶ci± i wolno¶ci± brzmi dosyæ
nierealistycznie.
¦wiadomy Zwi±zek z drug± osob± jest nie tylko mo¿liwy, ale prawdopodobny, je¿eli jeste¶ gotów podj±æ pewne bardzo proste kroki.
1. Uwolnij swoj± przesz³o¶æ.
2. Po³±cz siê ze swoj± w³asn± moc±.
3. Naucz siê otwieraæ swoje serce.
Innymi s³owy stañ siê w pe³ni ¶wiadomy.
RELACJE
Czym tak naprawdê jest zwi±zek?
Jest to umiejêtno¶æ, gotowo¶æ i chêæ relacji z kim¶ lub czym¶. Tak jak
ju¿ wspominali¶my, budujemy relacje ze wszystkim co pojawia siê w
naszym polu do¶wiadczania. Sukces ka¿dej z nich zale¿y od tego na ile
¶wiadoma mo¿e ona byæ.
Jakie relacje ma wiêkszo¶æ ludzi? Spodziewaj± siê, ¿e inni bêd± odnosiæ
siê do nich. Ty mnie kochaj i spe³niaj moje potrzeby. Oczywi¶cie nie
zawsze jest to takie oczywiste. Ludzie nie bardzo rozumiej±, ¿e sztuka
relacji niewiele ma wspólnego z tym, jak odnosz± siê do nich inni.
Chodzi o to, jak my odnosimy siê do innych. Zrozumienie i zastosowanie
tej jeden tylko zasady, mo¿e przetransformowaæ rozpadaj±cy siê zwi±zek
w bardziej ¶wiadom± relacjê.
Kiedy para jest ze sob± w konflikcie, nigdy nie us³yszysz jednego z
nich mówi±cego do swoich przyjació³ : "Okropnie odnoszê siê do mojego
partnera" Nie, zazwyczaj us³yszysz:
"Nie interesuje go to co czujê."
"Ona mnie nie rozumie."
"Do niego, to jak mówiæ do ¶ciany."
"Ona nigdy mnie nie s³ucha."
Je¿eli nie jeste¶my ¶wiadomi, je¿eli oczekujemy od innych, ¿e to oni
bêd± odnosili siê do nas, mo¿emy byæ pewni, ¿e w pewnym momencie
poczujemy siê 'zawiedzeni' i/lub 'rozczarowani' naszym zwi±zkiem. Tak
naprawdê nie mamy ju¿ wtedy ¶wiadomej relacji i uniemo¿liwiamy naszemu
zwi±zkowi osi±ganie jego potencja³u.
To podej¶cie ma taki sam sens jak oczekiwanie od naszego samochodu, ¿e
bêdzie odnosi³ siê do nas. Je¿eli ty nie troszczysz siê i nie dbasz o
swój samochód (odnosz±c siê do niego) konsekwencje bêd± takie, ¿e na
jakim¶ etapie waszego zwi±zku, samochód zacznie funkcjonowaæ gorzej,
jego stan bêdzie siê pogarsza³, a¿ ca³kiem przestanie dzia³aæ. Musimy
wiêc zapytaæ, kogo tu zawiedziono czy te¿ rozczarowano? Jak to mo¿liwe,
¿e samochód nie podtrzymuje swojej strony zwi±zku? Przez to, ¿e
traktujemy nasz samochód jako co¶ oczywistego, gwarantowanego
pomniejszamy jego mo¿liwo¶ci spe³niania jego funkcji w zwi±zku. To
niesamowite jak wielu odnosi siê do swoich samochodów lepiej ni¿ do
partnerów.
W zwi±zkach nie¶wiadomych, ¿±damy aby to inni odnosili siê do nas. Byæ
mo¿e umiemy nawet nobliwie stwierdziæ i¿ obie strony powinny odnosiæ
siê do siebie na równi. Jednak w rzeczywisto¶ci nie ¿yjemy w ¶wiecie, w
którym wszystko jest równe i wszyscy s± tacy sami. ¯yjemy w ¶wiecie, w
którym ka¿dy pod±¿a za swoimi przekonaniami i postawami, pragnieniami i
motywacjami, lêkami i awersjami. Mimo to, w jaki¶ niezwyk³y sposób
udaje nam siê w takich warunkach tworzyæ zwi±zki. Dla wiêkszo¶ci ludzi
obszar osobistych zwi±zków mi³o¶ci jest polem minowym. Gdyby¶ pomy¶la³
teraz przez chwilê o swoich najwiêkszych zranieniach, to bêd± one
najprawdopodobniej dotyczy³y najbli¿szych ci osób - ludzi których
kocha³e¶ najmocniej, zaczynaj±c od rodziców i id±c dalej.
¦wiadome, udane zwi±zki pojawiaj± siê wtedy, kiedy skupiamy siê na tym
jak skuteczniej mo¿emy odnosiæ siê do innych, zamiast upieraæ siê przy
tym jak inni powinni odnosiæ siê do nas. Szansa na wielk± zmianê w
powodzeniu jakiegokolwiek zwi±zku le¿y w³a¶nie w tym jednym punkcie.
Dalsza czê¶æ tej ksi±¿ki opowie ci jak to zrobiæ. Baw siê dobrze w tej
podró¿y.
Przek³ad: Sara Ziêborak
|