|
Przez wiele lat mojego życia
oczekiwałam, że zjawi się na mojej drodze ktoś, kto w magiczny sposób sprawi,
że burza moich niechcianych emocji ucichnie, a wewnętrzne problemy po prostu
znikną.
Pamiętam jak dziś moment,
kiedy - jak grom z jasnego nieba - spadła na mnie myśl, świadomość, wgląd, że
nikt TEGO za mnie nie „załatwi”, że mogę TO zrobić tylko i wyłącznie ja sama.
Wiedziałam, zatem, kto TO może
zrobić, pozostało pytanie „jak”.
Dzięki Coachingowi ICC
dowiedziałam się, że każdy posiada w sobie wszelkie zasoby, aby mógł wieść
szczęśliwe życie – ja też. Wtedy odkryłam jak wielką moc mają określenia
„świadome życie”, bycie „tu i teraz” oraz „wybór”.
I w takim momencie mojego
życia, w 2006 roku, pojawiła się Integracja Oddechem. Im bardziej się w nią
zagłębiałam, tym bardziej byłam pewna, że wreszcie jestem na mojej własnej i
właściwej drodze.
I tak pozostało do dziś. Nie
czuję potrzeby poszukiwań siebie na zewnątrz, z niegasnącą ciekawością
kontynuuję podróż w głąb siebie i jestem z tymi, którzy na nią wchodzą.
|